Healthy life

Sama słodycz

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Często powtarzam, że nie można dać się zwariować w walce o piękną sylwetkę. Wszystko jest dla ludzi, byle tylko znać umiar 🙂 Czasem nachodzą nas takie momenty, gdy po prostu musimy (MUSIMY) osłodzić sobie trochę życie. Po jakie produkty wtedy sięgać? Czym słodzić, aby nie zmarnować efektów naszej ciężkiej pracy na siłowni, tysięcy wyrzeczeń w codziennej diecie i co najważniejsze zdrowia? Poniżej kilka propozycji przydatnych w chwilach słodkiego kryzysu:

  • Cukier trzcinowy – nierafinowany sproszkowany sok trzcinowy. Zawiera 20 razy więcej żelaza i cynku niż cukier oczyszczony. Uwaga: nie mylić z brązowym, który jest po prostu zabarwionym białym cukrem.
  • Cukier brzozowy – ksylitol, zaliczany do słodzików półsyntetecznych. Ma właściwości antybakteryjne i jest o 40% mniej kaloryczny niż zwykły cukier. Wadą może być dość wysoka cena (ok. 40 złotych za kilogram w sklepach ze zdrową żywnością). Mówi się także, że stosowany w większych dawkach może wywoływać niepożądane objawy (efekt przeczyszczający), należy więc stosować go w małych ilościach.
  • Syrop z agawy – fruktoza, czyli cukier prosty, który jest dużo lepiej przyswajany przez nasz organizm. Agawa zawiera także spore ilości inuliny – naturalnego probiotyku, który obniża poziom cholesterolu oraz usprawnia pracę przewodu pokarmowego.
  • Syrop klonowy – ma dość intensywny smak, przypomina karmel z nutką owocowych aromatów, dlatego często stosuje się go jako polewę np. do naleśników lub ciast. Jest mniej kaloryczny od cukru i miodu oraz zawiera sole mineralne takie jak wapń, fosfor, magnez.
  • Miód – ze względu na łatwą dostępność jest często stosowany jako zamiennik z polskiej kuchni. Produkt całkowicie naturalny, bogaty w białka, garbniki, olejki eteryczne i pyłki kwiatowe. Dodaje sił i wzmacnia odporność, więc często zalecany jest podczas przeziębienia. Należy jednak pamiętać, że w zależności od rodzaju, miód może być bardzo kaloryczny (nawet bardziej niż cukier), szybko podnosi indeks glikemiczny i niestety może sprzyjać próchnicy.
  • Stewia – obecnie jeden z najpopularniejszych trendów wśród zdrowych substancji słodzących. Coraz głośniej mówi się o jej zaletach i coraz częściej możemy spotkać ją jako zamiennik w produktach dla sportowców jak i codziennego spożycia, dlatego warto pochylić się nad nią nieco dłużej. Na czym dokładnie polega jej fenomen? Sprawdźmy.

Processed with VSCOcam with f2 preset

Stewia to obecenie jedna z najmodniejszych roślin wśród dietetyków i sportowców. A wszystko to za sprawą jej naturalnych właściwości słodzących. Jest ponad 200 razy słodsza od cukru, więc wystarczy naprawdę odrobina, aby uzyskać efekt słodkości. Jest praktycznie bezkaloryczna, bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie i doskonale sprawdza się w kuchni. Wykazuje odporność na wysoką temperaturę (do 200°C) i można ją długo przechowywać bez utraty walorów smakowych. Stewia nie podnosi poziomu glukozy we krwi, nie powoduje próchnicy, ma właściwości bakteriobójcze, przeciwgrzybicze i obniżające ciśnienie. Zawiera również witaminę C, kwas foliowy, minerały (wapń, potas, magnez, żelazo) i antyoksydanty. Nie bez powodu więc ta roślina z Paragwaju staje się powoli jedną z najpopularniejszych alternatyw dla cukru. Stewię możemy kupić w formie zasuszonych liści oraz słodzików lub proszku na bazie ich ekstraktu. Co ciekawe, możemy także  uprawiać ją w doniczkach, na własne potrzeby, w warunkach domowych.

Processed with VSCOcam with f2 preset

Panujący obecnie prozdrowotny trend sprawił, że często mówi się o potrzebie obniżenia kaloryczności spożywanych produktów. Coraz więcej koncernów spożywczych zaczyna dostrzegać ten kierunek i nim podążać. Bardzo cieszy mnie, że wiele firm wykorzystuje w swoich produktach naturalne substancje słodzące, w tym stewię. Tym tropem poszła także marka NESTEA, która właśnie tą rośliną zaczęła słodzić swoje napoje. Dzięki temu udało się znacząco obniżyć ich kaloryczność i coraz częściej można znaleźć je w torbie osób dbających o zdrową dietę 🙂Processed with VSCOcam with f2 preset

Na koniec mała niespodzianka! 🙂 Zobaczie jak można wykorzystać NESTEA Green Tea w codziennych przepisach. Mam dla Was dwie szybkie i pyszne propozycje na lunch i deser. Wszystkie przepisy dla NESTEA przygotowała Jagna Niedzielska z bloga dealcooking.com


Lunch: Sałatka z awokado i gruszką w winegrecie z zielonej herbaty

Potrzebujemy (2 porcje): 100 g rukoli, 1 dojrzałe awokado, 1 gruszka, garść pestek słonecznika, 4 łyżki Nestea Green Tea Citrus, 3 łyżki oliwy z oliwek, 10 listków śewieżej mięty, sok z połowy cytryny, szczypta soli.

Przygotowanie: Listki mięty posiekać drobno tylko raz, żeby aromat nie uciekł w deskę do krojenia. Posiekaną miętę zmieszać dokładnie z oliwą, Nestea Green Tea, sokiem z cytryny oraz solą. Awokado obrać ze skóry i pokroić w cienkie plastry. Podobnie z gruszką. Na rukoli położyć na przemian plastry gruszki i awocado. Następnie posypać pestkami słonecznika i polać winegretem.

Wartość enegretyczna (1 porcja=ok. 225 g) 319 kcal, białko: 4,3 g, tłuszcz: 27 g, węglowodany: 20 g


Deser: Owocowe smoothie

Potrzebujemy (2 porcje): 1 dojrzałe mango, 4 łyżki jogurtu naturalnego, 300 ml Nestea Green Tea Citrus, odrobina wanilii.

Przygotowanie: Wszystkie składniki wrzucamy do blendera, miksujemy do momentu uzyskania kremowej konsystencji. Chłodzimy. Takie proste, a jakie pyszne 🙂

Wartość enegretyczna (1 porcja= ok. 350 ml): 140 kcal, białko: 2 g, tłuszcz: 1 g, węglowodany: 32,5 g

Processed with VSCOcam with f2 presetSmacznego!

Wpis powstał we współpracy z NESTEA Green Tea.