Sport

Największy otwarty trening adidas „all in for #mygirls” i Ewa Chodakowska

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

[pexyoutube pex_attr_src=”https://www.youtube.com/watch?v=LFd5qkp1FFQ”][/pexyoutube]

7 czerwca 2014 – tę datę warto zapamiętać, ponieważ właśnie wtedy został ustanowiony rekord Guinessa w największym otwartym treningu fitness. A któż inny mógł tego dokonać jeśli nie najbardziej znana  w Polsce trenerka – Ewa Chodakowska wraz ze swoją świtą adidas #mygirls 🙂

IMG_0836 copy copy

_Q6C9235

Ewa zgromadziła prawie 2 400 osób, które dzielnie podjęły się sportowego wyzwania i w sobotni ranek stawiły się tłumnie na murawie stadionu Legii w Warszawie. Przygotowania do tego wydarzenia trwały już od dawna, konferencja prasowa, zaproszenie fanek, mediów i entuzjastek fitness – wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. Dziewczyny nadciągnęły z całej Polski, jechały kilka, kilkanaście godzin by stać się częścią rekordu i doskonałej zabawy.

IMG_9954 copy

DSC00636

Całość składała się z trzech bloków treningowych: taniec, fitness, joga. Trening DANCE poprowadziła grupa taneczna Volt. Nie zabrakło również pokazów choreografii słowackiej, kobiecej formacji Ladylicious. Po tanecznej rozgrzewce scenę przejęła Ewa Chodakowska, rozpoczynając część FITNESS. Zaraz po niej na scenie pojawił się jej mąż Lefteris Kovoukis, który dał dziewczynom prawdziwy wycisk oraz Tomasz Choiński, który rozgrzał wszystkie #mygirls do czerwoności, gdy na koniec dał się namówić na zdjęcie koszulki (dziewczyny, które widziały Tomka wiedzą o czym mówię ;)) Ostatnią częścią treningu była wyciszająca JOGA, poprowadzona przez Ashleigh Sergeant – jedną z najbardziej uznanych amerykańskich joginek na świecie. Same treningi oceniam jako dobre i w miarę różnorodne jak na takie okoliczności; były to raczej podstawowe układy, na średnim poziomie trudności, ale można było się trochę zmęczyć. Wydaje mi się jednak, że same ćwiczenia nie były w tym przypadku najważniejsze, lecz po prostu pozytywny nastrój, który dodawał energii i motywował do aktywności jeszcze na długo po treningu.

_Q6C9335

DSC00634 copy

IMG_1359 copy

IMG_0334 copy

Myślę, że to co było najważniejsze podczas tego wydarzenia to pozytywny klimat, który był wyczuwalny przez cały czas. Widać było, że dziewczyny uczestniczące w treningu dobrze się bawiły. Sporo osób przybyło ze znajomymi, rodziną, siostrami, przyjaciółkami a nawet mamami (z tego miejsca pozdrawiam moją mamę, która naprawdę dała radę ćwicząc od początku do ostatniego treningu) i dzięki temu na murawie panowała naprawdę świetna, radosna i swobodna atmosfera. Widać było, że zgromadzone kobiety (chociaż było i kilku panów) po prostu cieszą się, że mogą wspólnie poćwiczyć, zobaczyć Ewę, porozmawiać z trenerami, zrobić sobie wspólne zdjęcie. Każdy wkoło się uśmiechał, pogoda dopisywała, miliony endorfin fruwały w powietrzu, rekord został pobity – cóż więcej potrzeba 🙂 Muszę przyznać również, że pierwszy raz uczestniczyłam w masowym treningu na taką skalę i widok tylu ćwiczących naraz osób zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Polecam każdemu jako świetną formę aktywnego spędzenia wolnego czasów, najlepiej w towarzystwie bliskich.  Jeśli taki trening będzie organizowany również za rok to z całą pewnością się na niego wybiorę.

DSC00590 copy

DSC00649 copy