Sport

„ABS made in kitchen”, czyli 5 zasad płaskiego brzucha

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Kto z nas nie marzy o płaskim, ładnie wyrzeźbionym brzuchu? Odpowiem za Was: każdy! Ileż to rzeczy nasłuchałam się na ten temat… 100 brzuszków zaraz po obudzeniu, 6 weidera, niejedzenie po 18:00 – każdy walczy na swój sposób. Nie każdy sposób jest jednak skuteczny, a przede wszystkim nie każdy jest dobry dla naszego zdrowia. Jak zatem znaleźć złoty środek? Przedstawię Wam 5 moich złotych zasad na piękny, płaski brzuch:


1. Dieta
– czy nam się to podoba, czy nie, dieta to pierwszy krok w walce o piękny brzuch – jak i zresztą o całą sylwetkę. Nawet, gdy będziemy wylewać siódme poty na siłowni nasze ciało nigdy nie będzie takie jak chcemy, jeśli zaraz potem udamy się do McDonald’a w nagrodę za ciężki trening. Podstawową zasadą płaskiego brzucha jest kontrolowanie diety, tak aby znalazły się w niej zdrowe tłuszcze, białko i węglowodany w odpowiedniej ilości. Nawet jeśli będziemy katować brzuch wielogodzinymi treningami i będzie on bardzo mocny i umięśniony, to nadmiar tkanki tłuszczowej nie pozwoli nam ujrzeć tych mięśni w całej okazałości. One tam będą, ale ukryte pod niechcianą oponką.

2. Ćwiczenia spalające tkankę tłuszczową. Ta sama zasada jak w punkcie pierwszym. Możemy godzinami trenować brzuch, ale jeśli nasze ciało będzie otłuszczone nie ujrzymy na nim upragnionych mięśni. Wniosek jest taki, że musimy włączyć do naszego treningu ćwiczenia na całe ciało, np. programy interwałowe, kompleksowe zestawy na wszystkie grupy mięśni. Dzięki temu popracujemy nad naszą sprawnością, wymodelujemy ciało, a ładny brzuch będzie jednym z wielu efektów.

3. Ćwiczenia na mięśnie brzucha – dopiero, gdy dwa powyższe punkty zostaną w pełni zrealizowane możemy spokojnie skupić się na ćwiczeniach kształtujących mięśnie brzucha. I tutaj ważna uwaga: nie musimy wykonywać codziennie tysiąca brzuszków, wystarczy skomponować sobie zestawy składające się 4-5 ćwiczeń, i wykonywać je 3 razy w tygodniu (ja robię zazwyczaj 3 serie po 20-25 powtórzeń). Takie ćwiczenia najlepiej wykonywać na rozgrzane mięśnie, czyli np. na koniec treningu.

4. Ćwiczenia stabilizujące – czyli punkt, o którym niestety wiele osób często zapomina. Trening stabilizujący powinna wykonywać każda osoba, niezależnie od tego czy jej celem jest six-pack, czy nie. Są to ćwiczenia, które wymuszają stabilizację ciała, czyli np. utrzymanie go w określonej pozycji. Dodatkowo wzmacniają mięśnie głębokie, pozwalają utrzymać mocny core (korpus, nasze centrum), a co za tym idzie prawidłową postawę ciała. Powinny być regularnym uzupełnieniem treningów na mięśnie brzucha.

5. Różnorodność ćwiczeń – chyba każdy zna mit robienia codziennie 100 brzuszków… niestety nie jest to najlepszy sposób na wymarzony six-pack. Nasze ciało przyzwyczaja się do określonych ćwiczeń i po jakimś czasie progres może nie być tak spektakularny, jak na początku naszej drogi. Pamiętajcie, nie istnieje jedno złote ćwiczenie, które wykonywane regularnie zmieni nasz brzuch w kaloryfer. Mieszajmy zestawy, róbmy to świadomie, wiedząc, które mięśnie powinny pracować przy danym ćwiczeniu. Sprawmy, aby trening stał się przyjemnością, a nie przymusem.


Pamiętajcie, że piękna sylwetka to NIE JEST jest tylko trening. Piękna sylwetka to NIE JEST tylko dieta. Dopiero połączenie tych dwóch punktów da nam to, o czym marzymy: jędrne, ładnie wyrzeźbione ciało, bez zbędnej tkanki tłuszczowej – dokładnie takie jak chcemy 🙂

Powodzenia!